Psycholog okołoporodowy — kim jest, jak pomaga i kiedy się do niego zgłosić
Psycholog okołoporodowy wspiera w ciąży, połogu i po porodzie. Kiedy się zgłosić, jak wygląda wizyta i czym różni się od zwykłego psychologa.
Porady Psychologia

W skrócie
W Polsce mężczyźni stanowią mniej niż 30% osób korzystających z prywatnej psychoterapii. Ale jednocześnie czterokrotnie częściej niż kobiety popełniają samobójstwo, dwukrotnie częściej rozwijają uzależnienie od alkoholu i równie często doświadczają depresji (która u mężczyzn manifestuje się inaczej, przez drażliwość, wycofanie, kompulsywną pracę zamiast smutku). Różnica między 30% klientów a porównywalnymi wskaźnikami problemów oznacza jedno: ogromna część mężczyzn radzi sobie samodzielnie metodami, które nie działają: alkohol, izolacja, „przepracowanie”, agresja, wycofanie z relacji. Terapia nie jest dla osób słabych ani dla tych, którzy „nie potrafią sobie poradzić”. Jest dla tych, którzy chcą poradzić sobie skutecznie, a nie tylko przetrwać.
To nie jest kwestia odporności psychicznej. Mężczyźni doświadczają depresji, lęku, traumy, kryzysów w związkach i wypalenia zawodowego z porównywalną częstotliwością co kobiety, czasem nawet częściej. Różnica leży w społecznych skryptach radzenia sobie, które zostały wpojone większości mężczyzn w dzieciństwie:
Dane epidemiologiczne, do których się odnosimy (wszystkie z publicznie dostępnych źródeł: KGP, PARPA, WHO, raporty GUS, przeglądy w „Psychiatrii Polskiej”):
Liczby te nie mówią, że mężczyźni są „mocniejsi” emocjonalnie. Wskazują raczej, że radzą sobie inaczej i że duża część tych kosztów (śmiertelność, uzależnienia) jest możliwa do uniknięcia przy wcześniejszym sięgnięciu po wsparcie.
Najczęstsza i najtrudniejsza do rozpoznania jest kompensacja przez pracę. Zwiększenie obciążenia zawodowego daje strukturę, poczucie sensu i regularne porcje dopaminy z osiągnięć, więc początkowo działa lepiej niż wiele „klasycznych” form regulacji. Problem ujawnia się dopiero po kilkunastu miesiącach, kiedy zaczyna się wypalenie zawodowe: chroniczne zmęczenie, drażliwość, cynizm, spadek efektywności. Praca, która miała ratować, zaczyna sama wyczerpywać.
Drugą bardzo częstą strategią jest alkohol jako codzienny regulator emocji: od wieczornego piwa „na rozluźnienie” przez kilka piw kilka razy w tygodniu po regularne upijanie się w weekendy. Alkohol obniża aktywność kory przedczołowej (co subiektywnie czuje się jako „mniej myśli, więcej luzu”), ale w kolejnych dobach nasila stany lękowe i obniża nastrój. Z czasem potrzeba większych dawek dla tego samego efektu. To mechanizm, który stoi za większością uzależnień od alkoholu u mężczyzn.
W tle pojawia się też stopniowe wycofywanie się z relacji: mniej spotkań ze znajomymi, mniej rozmów z partnerką, więcej czasu samemu, z grami, serialami, scrollowaniem. Człowiek reguluje emocje w kontakcie z innymi, więc izolacja pozbawia jednego z głównych buforów i często pogłębia stany depresyjne, których pierwotnie miała być ucieczką.
Część mężczyzn próbuje rozładowywać napięcie agresją: krzykiem na partnerkę, awanturami w pracy, wybuchami w samochodzie. Daje to krótkotrwałą ulgę (rozładowanie pobudzenia), ale niszczy relacje, które są tym samym buforem, którego brak prowadzi do dalszego pogorszenia.
Wreszcie istnieje grupa strategii pozornie zdrowych, przede wszystkim bardzo intensywna aktywność fizyczna (codzienne treningi, ekstremalne wyzwania). Same w sobie są korzystne dla zdrowia, ale jeśli stają się jedynym sposobem regulacji emocji, prowadzą do przemęczenia, kontuzji i poczucia, że „muszę trenować, żeby nie zwariować”.
Wszystkie te strategie łączy jedno: odciągają od trudnych emocji, ale ich nie adresują. Emocje nie znikają, kumulują się i wybuchają w kryzysie (rozpad związku, atak paniki, kryzys zawodowy, problemy zdrowotne).

W naszej praktyce w Wieliczce i Krakowie (Swoszowice) najczęstsze problemy zgłaszane przez męskich klientów w ostatnich latach to:
Nie musisz mieć „dużej” diagnozy, żeby przyjść. Jedna z najczęstszych odpowiedzi na pytanie „co cię tu sprowadziło” brzmi: „nie wiem dokładnie, po prostu coś jest nie tak”. To wystarczający powód.
Wielu mężczyzn ma obawę, że terapia to „rozmowa o uczuciach z obcą kobietą, która będzie kazała płakać i opowiadać o matce”. To stereotyp z amerykańskich filmów, nie obraz realnej współczesnej psychoterapii w Polsce.
Co realnie dzieje się na sesji:
Nurty terapii dobrze pasujące dla wielu mężczyzn:
To, że terapia ma być „rozmową bez końca o emocjach”, nie jest prawdą. Dobra psychoterapia ma kierunek, cel i mierzalne efekty.
Pierwszy kontakt to jedna konsultacja, nie deklaracja roczna. Możesz zdecydować po pierwszym spotkaniu, czy chcesz kontynuować, czy nie. Nie jesteś nic winien terapeucie ani sobie.
Co dzieje się na pierwszym spotkaniu (50 minut):
Co warto zrobić przed wizytą: spisz 3-5 zdań, co konkretnie cię boli. „Od pół roku nie sypiam, budzę się o 3 z myślą o pracy”, „nie umiem rozmawiać z żoną od czasu, jak urodziła się Hania”, „piję więcej, niż chciałem”. Konkretność pomaga skupić rozmowę.
Co NIE jest wymagane: opowiadanie historii życia od dzieciństwa, „przygotowanie się emocjonalnie”, łzy, dramatyczne wyznania. Możesz przyjść i powiedzieć: „Nie wiem, dlaczego tu jestem. Coś jest nie tak. Pomóż mi to nazwać.” To wystarczy.
Więcej praktyki: pierwsza wizyta u psychologa: jak się przygotować.
To jedno z najczęstszych pytań. Krótka odpowiedź: nie, ale jeśli chcesz, są opcje.
Argumenty za psychoterapeutą-mężczyzną:
Argumenty za psychoterapeutką-kobietą:
W praktyce: najważniejsze jest dopasowanie, nie płeć terapeuty. Badania nie pokazują przewagi terapeutów-mężczyzn dla mężczyzn-klientów. Jakość relacji terapeutycznej i kompetencje terapeuty są ważniejsze niż płeć.
W naszym zespole psychoterapeutów-mężczyzn znajdziesz: mgr Grzegorz Firek (15 lat doświadczenia, nurt integracyjny systemowo-ericksonowski, certyfikowany coach ICF, specjalizuje się w zmianach zawodowych, kryzysach zawodowych, trudnych emocjach i wypaleniu), mgr Maciej Ostachowski (stres, wypalenie) i innych. Każdy z nich pracuje też z mężczyznami w terapii indywidualnej.
Nie czekaj na „dno”. Im wcześniej, tym łatwiejsza praca. Sygnały, które warto traktować serio:
Jeśli rozpoznajesz cokolwiek z powyższego u siebie, to nie znaczy, że jesteś chory. To znaczy, że warto porozmawiać ze specjalistą i zorientować się, co się dzieje.
Dane epidemiologiczne i kliniczne, do których odwołuje się artykuł, pochodzą z publicznie dostępnych raportów i przeglądów:
W kryzysie samobójczym lub psychicznym dostępne są bezpłatne, całodobowe linie wsparcia: 112 (numer alarmowy), 116 123 (Telefon Zaufania dla Dorosłych w Kryzysie), 800 70 2222 (Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym).
Pierwsza wizyta to jednorazowa konsultacja, nie deklaracja roczna. Możesz zdecydować po pierwszym spotkaniu, czy chcesz kontynuować. Jeśli rozważasz pierwszy krok, umów konsultację z mgr Grzegorzem Firkiem, psychoterapeutą z 15-letnim doświadczeniem, specjalizującym się w zmianach zawodowych, trudnych emocjach i kryzysach. Przyjmujemy w gabinecie w Wieliczce, Krakowie (Swoszowice) oraz online.
Zobacz całą listę specjalistów Empatyczni, możesz wybrać konkretnego psychoterapeutę zgodnie z jego specjalizacją i nurtem pracy.
Warto przeczytać też:
Najważniejsze jest dopasowanie, nie płeć. Badania nie pokazują wyraźnej przewagi terapeutów-mężczyzn dla mężczyzn-klientów. Kompetencje i jakość relacji terapeutycznej są ważniejsze. Niektórzy mężczyźni czują się komfortowiej rozpoczynając od terapeuty-mężczyzny (zwłaszcza tematy: relacje z ojcem, seksualność, role męskie), inni preferują terapeutkę-kobietę. Jeśli nie wiesz, zacznij od kogokolwiek, kogo profil ci odpowiada. Po pierwszej wizycie zdecydujesz, czy kontynuować.
Zależy od problemu i nurtu. Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) dla konkretnego problemu (atak paniki, fobia, łagodna depresja): efekty zwykle widoczne po 6-10 sesjach, pełny pakiet 12-20. Praca nad głębszymi wzorcami (chroniczny lęk, niska samoocena, trauma rozwojowa): 6-24 miesiące. Jednorazowa konsultacja też ma wartość, pomaga uporządkować myśli, zdecydować, czy potrzebna jest dłuższa praca, czy wystarczy sama edukacja.
To twoja decyzja. Terapia jest poufna, terapeuta nikomu nie informuje o twoim leczeniu. Wielu mężczyzn na początku nie mówi o tym partnerce, bo boi się reakcji. Z czasem często okazuje się, że partnerka zauważa pozytywne zmiany i sama pyta, “co się zmieniło”, i wtedy łatwiej powiedzieć. Niektórzy też proszą partnerkę o jedną wspólną sesję, gdy praca dotyczy bezpośrednio relacji. To zawsze do ustalenia z terapeutą.
W Krakowie i Wieliczce sesja indywidualna kosztuje zwykle 180-280 zł (50 minut). Przy częstotliwości raz w tygodniu to 720-1120 zł miesięcznie. NFZ jest darmowy, ale czas oczekiwania to 3-6 miesięcy na konsultację i 6-12 miesięcy na pełną psychoterapię. Wiele firm oferuje dofinansowanie terapii w ramach pakietów medycznych (Medicover, LUX MED, Enel-Med): sprawdź swój pakiet. Aktualny cennik: strona cennika Empatyczni.
To jest OK. Częściej niż myślisz, wiele osób (zarówno mężczyzn jak i kobiet) płacze na pierwszej sesji z ulgą, że wreszcie ktoś słucha bez oceny. Terapeuta tego nie ocenia ani nie pyta “dlaczego płaczesz”. Płacz nie jest słabością ani „zachowaniem niemęskim”, to fizjologiczna reakcja na rozładowanie napięcia. Po prostu wydmuchasz nos, wypijesz wodę, i wrócicie do rozmowy.